Kevin Sam W Nowym Jorku - Home Alone 2 -1992- -... 〈Proven 2027〉

John Hughes napisał scenariusz bardzo szybko, decydując się na motyw "ryby wypływającej z wody". Zamiast zamknąć Kevina w kolejnym domu w Chicago, wysłał go do miasta, które nigdy nie śpi. To pozwoliło na znacznie szerszy zakres gagów wizualnych i wstępów filmowych, które wykorzystały ikoniczne lokacje Nowego Jorku. Hughes i Columbus mieli wizję filmu większego, odważniejszego i bardziej spektakularnego, co widać w każdym kadrze tej produkcji.

To moment, w którym film zmienia bieg. Kevin, zamiast panikować, z radością odkrywa, że jest sam w Nowym Jorku. To miasto, które kojarzyło mu się z kartek pocztowych i marzeń. Mając przy sobie plecak i kartę kredytową ojca, chłopiec wyrusza na podbój Manhattanu.

The film follows 10-year-old Kevin McCallister as he accidentally boards a flight to New York while his family heads to Miami. Initially, Kevin revels in his newfound independence, using his father's credit card to secure a luxury suite at the Plaza Hotel Kevin sam w Nowym Jorku - Home Alone 2 -1992- -...

Sklep z zabawkami istniał naprawdę – był to FAO Schwarz na Fifth Avenue. Dziś to muzeum, ale w 1992 roku jego wnętrze pełne było prawdziwych zabawek za miliony dolarów. W scenie, w której Kevin mówi "To nie jest tranzystor, to zabawka" – łza płynie sama.

To nie tylko film. To świąteczny rytuał. To miasto, które kojarzyło mu się z kartek

W 1992 roku Macaulay był największą dziecięcą gwiazdą świata. Za rolę w drugiej części zarobił podobno 4,5 miliona dolarów (ponad dwukrotnie więcej niż za pierwszy film). Po latach wycofał się z show-biznesu, by powrócić w bardziej kameralnych produkcjach. Dziś jest spokojnym mężem i ojcem, a fani wciąż rozpoznają go po charakterystycznym przekrzywieniu głowy i okrzyku "Wow, ale jestem sam!" .

Marv, czyli "głupi bandyta", to popis komedii slapstickowej. Stern wykonał wszystkie swoje kaskaderskie sceny samodzielnie. Po latach został rzeźbiarzem i artystą, choć wciąż użycza głosu w animacjach (np. w "Przygodach Animków" ). walnął się ponownie.

Każdego grudnia włączamy go po to, by zobaczyć:

Warto dodać: Pułapki w drugiej części są znacznie bardziej brutalne (kleszcze na nosie, zszywacz, cegły, spadające żelazka), co sprawia, że film balansuje na granicy familijnego horroru. I właśnie to uwielbiają w nim dorośli.

Daniel Stern (Marv) podczas kręcenia sceny, w której prąd razi go w szczękę, rzeczywiście został porażony (słabszym prądem, ale ból był autentyczny). Jego okrzyk bólu został w filmie. Z kolei Joe Pesci, tuż przed sceną "zszywania głowy", powiedział reżyserowi: "Jeśli jeszcze raz walnę się w łeb, zabiję kogoś na planie" – po czym... walnął się ponownie.